Uwaga! Już 16 czerwca nastąpi zmiana adresu siedziby Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.
Prosimy o kierowanie korespondencji na nowy adres:

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Aleje Jerozolimskie 142A
02-305 Warszawa


Strona, którą oglądasz jest statyczną, archiwalną wersją serwisu. Żadne elementy dynamiczne (np. wyszukiwarki) nie funkcjonują. (Zamknij komunikat)

Odpowiedź

Raport z Asystentury w Hoogeveen ( Szkoła ponadpodstawowa RVEC. Uczniowie w wieku 12-18 lat)

KULTURA I JĘZYK KRAJU GOSZCZĄCEGO
Przez osiem miesięcy trwania mojej asystentury miałam okazję dowiedzieć się mnóstwa ciekawych informacji na temat Holandii, jej kultury i języka niderlandzkiego, i nie sposób wymienić wszystkiego. Ujmując temat ogólnie, nauczyłam się wiele z geografii Holandii, poznałam holenderskie zwyczaje i święta, czytałam o najważniejszych wydarzeniach historycznych, poznałam ludzi i ich charaktery. Miałam okazję zweryfikować wcześniej zasłyszane stereotypy dotyczące Holandii, jej obywateli i rzeczy typowo holenderskich.

Mogłam osobiście uczestniczyć w wielu holenderskich wydarzeniach, np. w Dniu Króla, Sinterklaas lub obchodach 200-lecia uchwalenia konstytucji. Uczestniczyłam w wielu prywatnych spotkaniach, dzięki którym mogłam poznać ciekawe różnice pomiędzy kulturą polską a holenderską (np. nieco inne obchodzenie urodzin, nieobchodzenie imienin, dekorowanie domów i ogrodów na wiele okazji, typu urodziny, zdane prawo jazdy, zakończenie szkoły, narodziny dziecka itd). Moja asystentura pozwoliła mi poznać życie codzienne Holendrów i ich organizację (zaawansowana infrastruktura rowerowa, brak wielkich centrów handlowych itd). Poznałam typowo holenderskie potrawy i produkty spożywcze.

kkurowska6_1_0.JPG

METODY I PRAKTYKI NAUCZANIA
W szkole, w której odbywałam staż, nie stosuje się jednej konkretnej metody czy techniki nauczania. Zamiast tego, metody dobiera się w zależności od potrzeb uczniów, co często okazuje się trudne, z uwagi na bardzo dużą liczbę uczniów na zajęciach języka obcego (średnio 30 osób). W związku z tym, w szkole prowadzi się wiele zajęć dodatkowych, zarówno tych wyrównawczych, jak i dla uczniów zdolnych. Na takich zajęciach pracuje się z uczniami w małych grupach (zwykle do 10 osób) lub indywidualnie. Dzięki temu można lepiej dobrać materiały do pracy dla danej osoby, łatwiej monitoruje się postępy w nauce czy wychwytuje wszelkie braki.

PRZEDMIOT, KTÓREGO NAUCZAŁAM
Samo nauczanie języka angielskiego w Holandii różni się nieco od nauczania w Polsce. Nauczanie języka angielskiego odbywa się w blokach: mówienie, pisanie, czytanie, słuchanie, zajęcia ogólnorozwojowe z wiodącym podręcznikiem, a w najwyższych klasach również literatura brytyjska. W zajęcia z pisania i czytania wplata się naukę słownictwa i zasad gramatyki.

Najwięcej czasu poświęca się zajęciom z czytania, ponieważ czytanie jest najważniejszą sprawnością ocenianą na egzaminach państwowych. Uczniowie czytają teksty autentyczne ze specjalnie przygotowanych zestawów egzaminacyjnych lub pracują na magazynie Wasp Reporter. Prowadząc takie zajęcia nauczyłam się jak odpowiednio wprowadzić uczniów w tematykę czytanego tekstu. Uczniowie uczyli się odpowiednich strategii czytania, tak aby mogli zrozumieć ogólny sens tekstu, pomimo zawartych w nim kilku nieznanych słów.

kkurowska6_2_0.JPG

Zajęcia z mówienia opierają się głównie na pracy w grupach i przygotowaniu krótkich prezentacji na różne tematy. Uczniowie mogą najczęściej wybrać ciekawy dla nich temat samodzielnie, dzięki czemu są zmotywowani do pracy i łatwiej im się wypowiedzieć w języku angielskim. Podczas zajęć z tego bloku sprawności można mówić tylko w języku angielskim. Uczniowie są ciągle zachęcani do wypowiadania się. Dopóki komunikacja nie jest utrudniona, nauczyciele starają się nie zwracać uwagi na popełniane błędy,

Zajęcia ze słuchania to ćwiczenia przygotowujące do zdania testów i egzaminów. Najczęściej pracuje się na arkuszach egzaminacyjnych z poprzednich lat szkolnych. Uczniowie wysłuchują dwóch/trzech nagrań, odpowiadając w trakcie na pytania. Pytanie pojawia się bezpośrednio po tym fragmencie nagrania, w którym można było usłyszeć odpowiedź. W ten sposób uczniowie wysłuchują kilkanaście/kilkadziesiąt krótkich fragmentów nagrań i odpowiadają na pytania na bieżąco. Każde nagranie można usłyszeć tylko raz. Oprócz słuchania nagrań audio, uczniowie oglądają również krótkie materiały filmowe.

Zajęcia z pisania przygotowują uczniów do samodzielnego tworzenia krótkich i długich tekstów, od notatek, przez listy nieformalne i formalne, aż po rozprawki. Podczas tych zajęć, oprócz omawiania każdej obowiązującej formy pisemnej, uczniowie uczą się najczęściej występujących struktur językowych, wyrażeń oraz zagadnień gramatycznych. Wszystkie teksty pisane przez uczniów są dokładnie sprawdzane przez nauczycieli, a następnie omawiane. Jeśli jakaś forma pisemna sprawia uczniom dużo problemów, przeprowadza się osobną lekcję, podczas której omawia się najczęściej popełniane błędy.

Podczas wszystkich zajęć z języka angielskiego nauczyciele starają się używać tak dużo języka angielskiego, jak tylko jest to możliwe. Uczniowie są stale zachęcani do posługiwania się językiem angielskim. Tworzy się atmosferę, w której komunikacja w języku obcym jest rzeczą naturalną, tak aby nikt nie wstydził się mówienia po angielsku i ewentualnego popełniania błędów.

CZEGO UCZNIOWIE I SZKOŁA GOSZCZĄCA NAUCZYCILI SIĘ O MOIM JĘZYKU OJCZYSTYM
Podczas swojej asystentury nie miałam możliwości przeprowadzania zajęć języka polskiego, ponieważ nie było chętnych i do szkoły nie uczęszczali żadni uczniowie, których rodzice (lub rodzic) byliby Polakami. Jednak na dodatkowych zajęciach języka angielskiego i w prywatnych rozmowach często poruszaliśmy tematy dotyczące kultury polskiej i języka polskiego, dzięki czemu niektórzy uczniowie nauczyli się kilku słów typu dzień dobry, dziękuję lub powodzenia oraz liczb. Najłatwiej przyszło to tym uczniom, którzy mieli wcześniej styczność z jakimiś językami słowiańskimi. Omawialiśmy również alfabet i podstawowe różnice w wymowie pomiędzy językiem polskim i holenderskim.

CZEGO UCZNIOWIE I SZKOŁA GOSZCZĄCA NAUCZYLI SIĘ O KULTURZE MOJEGO KRAJU

1. Pierwszą okazją do dzielenia się informacjami o moim kraju było przedstawianie się i celów mojego wyjazdu w ciągu pierwszych dni w szkole. Później, podczas wielu lekcji, na których trenowaliśmy mówienie, naturalnym było przeprowadzanie rozmów na temat różnic pomiędzy Holandią i Polską. Rozmowy te dotyczyły szerokiego spektrum tematów, m.in. geografii kraju i ukształtowania terenu, obywateli, tradycji i zwyczajów, typowo polskich potraw, języka polskiego, znanych Polaków i polskiej historii. Podczas prywatnych rozmów z uczniami i pracownikami szkoły, oprócz wyżej wspomnianych tematów, rozmawialiśmy również o polskiej gospodarce, ekonomii i polityce. Kwestia różnic kulturowych okazała się niezwykle interesująca dla mnie i szkoły goszczącej, dlatego sposobności do rozmawiania na ten temat było mnóstwo.

2. Przy okazji Świąt Bożego Narodzenia przeprowadzałam specjalną lekcję świąteczną o tradycjach świątecznych z całego świata. Uczniowie wykazali się ogromnym zainteresowaniem, jeśli chodzi o zwyczaje polskie, co inicjowało dalsze dyskusje.

kkurowska6_3_0.jpg

3. Na przełomie marca i kwietnia realizowałam w szkole goszczącej projekt wymiany listów pomiędzy grupą uczniów mojej holenderskiej szkoły a uczniami polskiej szkoły, z którą kontaktowałam się przed asystenturą. W ramach projektu uczniowie szkoły holenderskiej biorący udział w projekcie dowiedzieli się wielu informacji na tematy: ogólne informacje o kraju, zwyczaje i tradycje, hobby i życie codzienne Polaków, system edukacji w Polsce i jedzenie. Była to okazja do bardzo długich dyskusji na te tematy, wymiany poglądów i samodzielnego wyszukiwania informacji na te tematy przez uczniów. Po zakończeniu projektu uczniowie przygotowali plakat podsumowujący zdobytą wiedzę, tak aby reszta uczniów/pracowników szkoły również mogła dowiedzieć się czegoś nowego na temat Polski, polskich zwyczajów i mieszkańców.

kkurowska6_4_0.JPG

4. W ciągu trwania mojej asystentury miałam wiele okazji do dzielenia się z uczniami i pracownikami szkoły polskim jedzeniem, a zwłaszcza polskimi słodyczami. Wielu zainteresowanym uczniom rozdawałam również ulotki i broszury dot. nie tylko turystyki w Polsce, ale również ogólnych informacji, typu najważniejsza historia, wydarzenia, czy też wybitni Polacy.

5. Na koniec asystentury zostawiłam w pokoju nauczycielskim mnóstwo broszur o Polsce i polskich słodyczy na pożegnanie, aby zachęcić pracowników do odwiedzenia mojego kraju.

CZEGO UCZNIOWIE/SZKOŁA GOSZCZĄCA NAUCZYLI SIĘ O PRZEDMIOCIE, KTÓREGO NAUCZAŁAM
Jeśli chodzi o język angielski, uczniowie nauczyli się wielu przydatnych strategii wykorzystywanych podczas czytania i słuchania. Wielokrotnie rozmawialiśmy jak radzić sobie z nieznanymi słówkami i czy tak naprawdę ich znajomość jest niezbędna do rozumienia ogólnego sensu czytanego tekstu lub odpowiedzenia na pytania dot. tekstu.
Podczas zajęć z mówienia lub dodatkowych zajęć z języka angielskiego, uczniowie z całą pewnością nauczyli się jak upłynnić i usprawnić komunikację. Jeśli uczniowie nie mogli przypomnieć sobie jakiegoś słówka, które wg nich było niezbędne do wypowiedzenia danej kwestii, zawsze starałam się udowodnić, że tą samą rzecz można powiedzieć w innych sposób, a tym samym nie blokować się i nie denerwować tym, że nic nie mówimy, bo szukamy odpowiedniego tłumaczenia. Szybko zauważyliśmy, że ta metoda jest bardzo skuteczna i dzięki niej uczniowie czują się swobodniej i nie boją wypowiadać się w języku angielskim.
Podczas zajęć uczniowie mogli przekonać się, że znajomość języka angielska jest niezbędna do integracji z obcokrajowcami.

PRZYGOTOWANIA DO ASYSTENTURY
1. Przed złożeniem wniosku czytałam wiele informacji dotyczących asystentury, w tym przewodnik dla asystentów i blogi asystentów. Wpisy z blogów uświadomiły mi na czym polega asystentura i jakich działań można/warto się podjąć podczas wyjazdu. Rozmawiałam również z wieloma znajomymi osobami z uczelni, które uczestniczyły w takich wyjazdach. Po przydzieleniu mi szkoły goszczącej prześledziłam stronę internetową szkoły w celu zdobycia podstawowych informacji i skontaktowałam się z poprzednią asystentką, która swój staż odbywała w tej samej szkole. Asystentka ta na bieżąco rozwiewała wszelkie moje wątpliwości i dzieliła się swoimi spostrzeżeniami.

2. Zaraz po przydzieleniu mi szkoły goszczącej skontaktowałam się ze swoim opiekunem w celu ustalenia dat asystentury i moich najważniejszych obowiązków. Do czasu wyjazdu utrzymywaliśmy stały mailowy kontakt. Na jakiś czas przed wyjazdem mój opiekun przesłał mi również pocztą najważniejsze kserówki i książki, z których nauczyciele korzystają podczas lekcji języka angielskiego. Było to bardzo pomocne, gdyż jeszcze przed wyjazdem mogłam zaznajomić się materiałami i poznać kilka istotnych różnic w sposobach nauczania w Polsce i Holandii.

3. Przez wakacje zbierałam materiały, które mogły przydać mi się podczas mojej asystentury do promowania Polski i języka polskiego. Skontaktowałam się z biurami Polskiej Organizacji Turystycznej trzech różnych województw, które podarowały mi mnóstwo interesujących broszur o Polsce, kulturze i kuchni polskiej w języku angielskim. Miałam nadzieję wykorzystać te materiały podczas dodatkowych zajęć dot.kultury Polski i innych krajów europejskich. Zbierałam również różne praktyczne materiały w języku polskim, typu menu restauracyjne, rozkłady jazdy, itp. oraz książki do nauczania języka polskiego z myślą o ewentualnych lekcjach mojego języka ojczystego w szkole goszczącej.

kkurowska6_5_0.JPG

4. Przed wyjazdem przeczytałam kilka przewodników i wiele stron internetowych dot. Holandii i kultury holenderskiej, aby w czasie wyjazdu jak najłatwiej zaadaptować się do nowego środowiska. Kupiłam również książkę o języku niderlandzkim do samodzielnej nauki, fiszki i rozmówki, z których na bieżąco korzystałam przed i w czasie wyjazdu. Wiedziałam, że nie będę mieć problemów w Holandii z porozumieniem się w języku angielskim, starałam się jednak nauczyć najbardziej podstawowych zwrotów, które byłyby przydatne w codziennych sytuacjach, typu zakupy.

5. Zanim wyjechałam, upewniłam się czy mam przyszykowane wszystkie niezbędne do wyjazdu dokumenty - m.in. paszport, ubezpieczenie zdrowotne i OC w życiu prywatnym (polecone przez opiekuna), EKUZ, zaświadczenie o niekaralności przetłumaczone na język holenderski (potrzebne do zarejestrowania mnie w szkolnym systemie w szkole goszczącej), akt urodzenia wydany na druku europejskim (potrzebny do zameldowania się w Holandii), konto walutowe oraz wszelkie dyplomy potwierdzające moje kwalifikacje (te ostatnie okazały się niepotrzebne).

6. Przed wyjazdem uczestniczyłam w spotkaniu wprowadzającym zorganizowanym przez polską NA. Dzięki niemu dowiedziałam się wielu praktycznych informacji, m.in. dot. ubezpieczenia, potrzebnych dokumentów i zasad przydzielania dofinansowania. W trakcie asystentury uczestniczyłam również w Induction Meeting w Holandii. Oba spotkania (polskie i holenderskie) były bardzo przydatne, przede wszystkim ze względu na możliwość zapoznania się z asystentami wyjeżdżającymi do Holandii, z którymi później mogliśmy utrzymywać kontakt i wzajemnie się wspierać.

JAKIE DZIAŁANIA ZOSTAŁY PODJĘTE PO MOIM PRZYJEŹDZIE
1. Jeszcze przed wyjazdem opiekun zaproponował mi wynajęcie pokoju u rodziny, która wynajmowała pokoje poprzednim asystentom tej szkoły. Zgodziłam się bez zastanawiania, ponieważ dom znajduje się blisko szkoły i centrum miasta, pokój jest w pełni umeblowany z dostępem do kuchni i łazienki. Do Holandii jechałam minibusem pod wskazany adres, nie musiałam więc martwić się o transport z lotniska/dworca. Niemniej mój opiekun czekał na mnie przed domem, w którym wynajmowałam pokój i bardzo ciepło przywitał mnie bukietem kwiatów i pomógł wnieść walizki. Zostałam przedstawiona gospodarzom. Dostałam klucze do domu oraz roweru, który opiekun pożyczył mi na cały pobyt bez żadnych opłat.

2. Na drugi dzień mój opiekun przyjechał po mnie, aby pokazać mi miasto i okolice. Dowiedziałam się jak dojechać do szkoły, gdzie znajdują się bankomaty, sklepy, tanie restauracje i najciekawsze miejsca w mieście i okolicy. Mogliśmy również samemu poznać się trochę lepiej i sprecyzować nasze plany dot. mojej asystentury.

3. Pierwszego dnia w szkole opiekun przedstawił mnie oficjalnie wszystkim nauczycielom i dyrekcji podczas przerwy w pokoju nauczycielskim. Oprowadził mnie po szkole, pokazał najważniejsze pomieszczenia, przedstawił pracownikom administracyjnym szkoły, pomógł w zarejestrowaniu się w szkolnym systemie komputerowym, wyrobieniu karty bibliotecznej i przekazał mi klucze do wszystkich sal języka angielskiego.

4. Przez pierwszy tydzień obserwowałam wszystkie lekcje języka angielskiego prowadzone przez mojego opiekuna i kilka zajęć innych nauczycieli języka angielskiego. Mogłam się dzięki temu oswoić ze sposobem nauczania w Holandii. Przed każdą lekcją byłam przedstawiana uczniom, mogłam powiedzieć coś o sobie, Polsce, mojej asystenturze i jej celach, a przy okazji poczęstować wszystkich na powitanie polskimi słodyczami. Przez ten czas z opiekunem i pozostałymi nauczycielami języka angielskiego w szkole goszczącej na bieżąco omawialiśmy i precyzowaliśmy moje przyszłe zadania. Sporządziliśmy i podpisaliśmy kontrakt wyszczególniający moje obowiązki w szkole.

5. Na czas asystentury użyczono mi również szkolnego iPada, abym bez przeszkód mogła korzystać ze szkolnej poczty elektronicznej i szkolnego systemu komputerowego, w którym zapisywane są plany zajęć, oceny uczniów, listy obecności i inne.

JAKIE ZADANIA REALIZOWAŁAM
1. Prowadzenie regularnych zajęć języka angielskiego w dużych grupach (średnio 30-osobowych). Były to zajęcia ogólnorozwojowe z podręcznikiem wiodącym, zajęcia z czytania, pisania i słuchania. Czasami zastępowałam nauczycieli nieobecnych.

2. Prowadzenie dodatkowych zajęć języka angielskiego, dostosowanych do potrzeb uczniów. Były to zajęcia indywidualne lub w małych grupach do 10 osób. W zależności od potrzeb uczniów, były to zajęcia z czytania, pisania, mówienia, słuchania lub gramatyki. Podczas tych zajęć miałam przygotować uczniów do zdania testów i egzaminów z języka angielskiego. W zależności od ustaleń z nauczycielami prowadzącymi regularne zajęcia z danymi uczniami, wykorzystywałam swoje lub polecone przez nich materiały do nauczania.

3. Monitorowanie przebiegów testów i egzaminów, egzaminowanie uczniów podczas egzaminów ustnych, sprawdzanie testów, egzaminów i innych prac pisemnych.

4. Asystowanie nauczycielom podczas regularnych zajęć języka angielskiego (przede wszystkich podczas zajęć z mówienia i pracach w grupach, gdy na bieżąco trzeba było monitorować pracę uczniów, ich postępy i ewentualne błędy) i obserwacja zajęć języka angielskiego (głównie na początku asystentury w celach poznania sposobu pracy i nauczania w danej szkole).

5. Uczestniczenie w ważnych wydarzeniach z życia szkoły, typu dni otwarte.

6. Wzięcie udziału w 6-dniowej wycieczce do Londynu jako jeden z trzech opiekunów i opieka nad uczniami.

kkurowska6_6_0.jpg

kkurowska6_7_0.JPG

W JAKI SPOSÓB MONITOROWANO ASYSTENTURĘ
Na początku mojej asystentury wszystkie moje działania omawialiśmy z opiekunem bardzo dokładnie bezpośrednio po zajęciach - czy byłam zadowolona ze sposobu wykonania działania, czy jest coś co mogłabym zmienić i jak to ewentualnie zmienić itp. Rozmowy te były bardzo przydatne, z czasem jednak okazało się, że nie mam większych problemów i nie potrzebujemy omawiać każdego zadania z osobna, ponieważ uznaliśmy, że radzę sobie dobrze. Wciąż jednak mogłam w każdej chwili poprosić opiekuna o rozmowę, poradę czy pomoc. Ponieważ obydwoje, opiekun i ja, przebywaliśmy w szkole pięć dni w tygodniu, widzieliśmy się bardzo często i mieliśmy mnóstwo okazji do rozmowy. Opiekun dbał nie tylko o to, żebym miała możliwość dobrze wykonywać swoją pracę w szkole, ale również o to, bym była w ogóle zadowolona ze swojego pobytu w Holandii - radził co i kiedy warto zobaczyć, gdzie założyć konto bankowe, jak korzystać ze zniżek w środkach transportu itd. Miałam również stały kontakt z innymi nauczycielami, w tym nauczycielami języka angielskiego, mogłam więc do każdego z nich zwrócić się w każdej chwili o pomoc lub radę.

W JAKIM ZAKRESIE ASYSTENTURA UMOŻLIWIŁA MI REALIZACJĘ CELÓW
1. Dzięki asystenturze mogłam zwiedzić i poznać Holandię. Poznałam mieszkańców Holandii, ich charaktery, kulturę i zwyczaje. Co więcej poznałam system edukacji w Holandii i zobaczyłam jak pracują nauczyciele holenderscy i jak wygląda nauka języka obcego w szkole holenderskiej. Dzięki wycieczce do Londynu i spędzeniu kilku godzin w szkole brytyjskiej, mogłam również poznać najważniejsze aspekty pracy z uczniami w Wielkiej Brytanii.

2. Podczas swojej asystentury przedstawiłam uczniom, pracownikom szkoły i ludności lokalnej główne informacje o Polsce, jej historii i kulturze. Pomimo że nie było w danej szkole chętnych lub możliwości stworzenia żadnego koła europejskiego, stoiska degustacji potraw lub nauczania języka polskiego, możliwości do podzielenia się informacjami o Polsce i zachęcenia wszystkich do jej odwiedzenia było mnóstwo.

3. Realizacja projektu wymiany listów pomiędzy szkołą polską a holenderską, umożliwiła stworzenie współpracy na poziomie europejskim. Uczniowie mogli poznać kulturę, zwyczaje oraz obywateli innych krajów. Część uczniów wyraziła chęć utrzymywania kontaktu z uczniami, z którymi wymieniali listy w ramach projektu.

4. Ciągła komunikacja w języku angielskim pokazała uczniom jak ważne w integracji obywateli krajów europejskich jest poznawanie języków obcych. Uczniowie mieli okazję wykorzystać swoje umiejętności nie tylko do zdania egzaminów, ale również do własnego rozwoju osobistego i poszerzenia horyzontów.

5. Asystentura okazała się nieoceniona, jeśli chodzi o możliwość zwiększenia moich kompetencji językowych i zawodowych. Podczas stażu mogłam nie tylko poznać podstawy języka holenderskiego czy utrwalić wiedzę o języku angielskim, ale również, a może przede wszystkim, nauczyć się pracy w zawodzie nauczyciela. Podczas swojego 8-miesięcznego pobytu w Holandii poznałam wiele ciekawych technik nauczania, zobaczyłam jak sprawnie można pracować na autentycznych materiałach językowych, nauczyłam się jak można zachować dyscyplinę pracując z dużymi grupami uczniów i jak korzystać z tablicy interaktywnej.

PODSUMOWANIE
Asystentura dała mi niesamowite możliwości rozwoju osobistego i zawodowego. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, z którymi pozostaję w kontakcie po zakończeniu asystentury, i jestem bogatsza o niezapomniane doświadczenia. Polecam wszystkim wyjazdy tego typu!

Park Miniatur Madurodam, Haga:
kkurowska6_8_0.JPG
kkurowska6_9_0.JPG

Święto 200-lecia Holenderskiej Konstytucja, Haga:
kkurowska6_10_0.JPG
kkurowska6_11_0.JPG

Amsterdam:
kkurowska6_1_0.JPG
kkurowska6_13_0.JPG

Rynek, Groningen:
kkurowska6_14_0.JPG

Ogród tulipanowy, Keukenhof:
kkurowska6_15_0.JPG
kkurowska6_16_0.JPG
kkurowska6_17_0.JPG

Odpowiedz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.