Uwaga! Już 16 czerwca nastąpi zmiana adresu siedziby Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.
Prosimy o kierowanie korespondencji na nowy adres:

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Aleje Jerozolimskie 142A
02-305 Warszawa


Strona, którą oglądasz jest statyczną, archiwalną wersją serwisu. Żadne elementy dynamiczne (np. wyszukiwarki) nie funkcjonują. (Zamknij komunikat)

"CRGS czyli... Biolog mini-ambasadorem Polski w Anglii :)!"

1. POCZĄTEK
Dzisiaj mijają dokładnie dwa tygodnie, odkąd postawiłam swoją stopę na angielskiej ziemi :)

Początkowe przerażenie wszystkim co mnie czeka, od pierwszego lotu samolotem, przez nieśmiałość językową aż do dłuższego pobytu za granicą, bardzo szybko zamieniło się w OGROMNĄ ciekawość wszystkiego, co się wokół mnie dzieje i mnie otacza! Pierwsze dni minęły mi na poznawaniu najbliższej okolicy, smakowaniu angielskich śniadań oraz poznawaniu szkoły :)

2. CRGS czyli...
Musicie wiedzieć, że szkoła, którą mi przydzielono (CRGS - Clitheroe Royal Grammar School, hrabstwo Lancashire, UK - 2h pociągiem z Manchesteru ;) to szkoła nastawiona na nauczanie języków - uczniowie uczą się tutaj niemieckiego, francuskiego oraz hiszpańskiego, mają elementy łaciny, a teraz również zagości u nich na 8 miesięcy język polski :)
Druga jakby częścią szkoły jest Sixth Form, mieszczące się 7min spacerkiem od Main School. W tych dwóch "oddziałach" mam zaszczyt zagościć na prawie cały rok szkolny :)

3. FIRST IMPRESSION
Pierwsze wrażenie o szkole: REWELACJA! Uczniowie w mundurkach, kapitalne wyposażenie (tablice interaktywne w każdej sali lekcyjnej, klej, kredki, nożyczki dla każdego ucznia na każdej lekcji, jednym słowem: czego dusza zapragnie!), miła atmosfera :) Każdy stara się mi pomagać jak tylko może w aklimatyzacji, wszyscy pytają jak się czuję i jak mi idzie :) Na lekcjach biologii dużo samodzielnej pracy (musicie wiedzieć, że w Polsce studiuję Biologię (!) i część swojej Asystentury chcę poświęcić właśnie na lekcje Biologii, Chemii oraz Science) - uczniowie samodzielnie, bądź w parach wykonują doświadczenia :) Świetna sprawa!

4. CO DALEJ?
Moje początkowe wyobrażenie na temat asystentury bardzo szybko musiało ulec zmianie - wyobrażałam sobie siebie jako zapracowanego nauczyciela polskiego i nie polskiego (w końcu jestem biologiem!), który mozolnie tłumaczy zasady języka polskiego... A tym czasem mam się stać w pewnym sensie mini-ambasadorem Polski w angielskiej szkole :) Co dalej? Same niespodzianki i pełna głowa pomysłów:) Czas pokaże... :)

Życzę dalszego powodzenia

Życzę dalszego powodzenia Iwonko!!! Właściwy człowiek na właściwym miejscu:)

:)

Jaki entuzjazm z Ciebie bije:D Byle tak dalej:* Pozdrawiamy z Podbeskidzia:D