Uwaga! Już 16 czerwca nastąpi zmiana adresu siedziby Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.
Prosimy o kierowanie korespondencji na nowy adres:

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Aleje Jerozolimskie 142A
02-305 Warszawa


Strona, którą oglądasz jest statyczną, archiwalną wersją serwisu. Żadne elementy dynamiczne (np. wyszukiwarki) nie funkcjonują. (Zamknij komunikat)

Hola ESPAÑA! Hola Madrid!

Czas leci tutaj stanowczo za szybko! 15 listopada minie dokładnie drugi miesiąc od kiedy jestem na hiszpańskiej ziemi, a dokładnie w sercu Hiszpanii - Madrycie. Mimo tego, że byłam w Madrycie wiele razy podczas mojego Erasmus rok temu, to początki były dosyć trudne. Madryt jest bardzooooooo dużym miastem, do którego przyjeżdżają tysiące ludzi każdego dnia i nie tylko turyści, ale także ludność z Ameryki Południowej poszukująca zatrudnienia. Co więcej, aby dostać się z jednego miejsca do drugiego trzeba jednak skorzystać z metra, które jest tutaj świetnie rozwinięte tak więc posiada 279 stacji i 15 linii. Jednakże dzięki obecności moich znajomych, których poznałam na Erazmusie oraz dzięki koleżance z Polski, która jest tutaj także Comeniusem udaje mi się coraz bardziej zaaklimatyzować w tym ogromnym mieście ( mimo, że mieszkam w stolicy Polski, Madryt wydaje mi się stokrotnie większy i bardziej tłoczny).

Niestety na początku pobytu w Madrycie, kontakt z moją mentorką ze szkoły był bardzo trudny, gdyż posiada ona pod opieką innych auxiliaries m.in. z Włoch, Stanów Zjednoczonych i Francji i pewnie z tego powodu nie miała zbytnio czasu aby pomóc mi, np. w poszukiwaniu mieszkania. Po 5 dniach intensywnych poszukiwań udało mi się znaleźć przytulne mieszkanko, około 20 min. oddalonej od mojej szkoły, z bardzo sympatycznymi 2 Hiszpankami i jedną Kubanką dzięki którym mogę szkolić swój hiszpański. Jeśli chodzi o ceny mieszkań, byłam w szoku, także lepiej jednak nie przeliczać z euro na zł :p

1 października rozpoczęłam swoją Asystenturę Comeniusa w publicznej szkole IES Beatriz Galindo (nasze gimnazjum i liceum). W szkole jest około 3500 uczniów oraz 200 nauczycieli. Budynek szkoły jest olbrzymi także nadal chodzę z mapą szkoły :p. Szkoła posiada swój własny teatr, stołówkę, bibliotekę, boisko oraz tablice interaktywne w prawie wszystkich salach lekcyjnych. Nauczyciele i dyrektor szkoły bardzo serdecznie przywitali mnie i zapewnili, że pomogą mi w każdej kwestii, jeśli tylko takiej pomocy będę potrzebowała. I tak też sie stało, tydzień temu skradziono mi dokumenty polskie, ale dzieki serdecznosci nauczycieli, którzy poszli ze mna na policję zgłosiłam zaginięcie dokumentów. Wszyscy nauczyciele z którymi współpracuje są bardzo otwarci na moje pomysły i chętnie je wspierają. W szkole pomagam nauczycielom języka angielskiego, głównie podczas zajęć z konwersacji i kultury. Moje pierwsze 2 tygodnie poświęciłam na prezentację naszego kraju-Polski. Przygotowałam wcześniej rozbudowaną prezentację o Polsce, o polskich miastach i ich zabytkach, o sławnych Polakach, polskiej kuchni i tradycjach. Muszę stwierdzić, iż niestety tylko pare osób spośród setki uczniów wiedziało cokolwiek o Polsce, także dzięki temu dostrzegam tutaj swoją ważną rolę :). W każdej klasie starałam się także nauczyć uczniów kilka podstawowych polskich zwrotów, które także umieściłam w prezentacji. Już na początku moje nazwisko i jego wymowa wzbudziła zainteresowanie i musze przyznać ze uczniowie nie tylko mieli swietną zabawę podczas nauki języka polskiego, ale dostrzegłam że chcą nauczyć się więcej także przynajmniej raz w miesiącu będę dodawała nowe słówka i planuję stworzyć polskie kółko, jednakże nadal czekam aż organizacja w szkole polepszy się. Niestety z powodu kryzysu w Hiszpanii, ciągłych cięć budżetowych i manifestacji organizacja w szkole jest nieciekawa. Każdy nauczyciel może drukować lub kserować tylko 10 stron i niestety nie ma dostępnych przyborów szkolnych, także większośc rzeczy które potrzebuje musze kupić z własnej kieszeni. Co więcej, przez kryzys dyrektor był zmuszony zwolnić część nauczycieli także nie ma podziału na grupy zaawansowania. Na jednej lekcji jest nawet 30 uczniów, hiszpańskich ale także międzynarodowych nastolatków których bardzo cieżko zmotywować do nauki. Poprosiłam więc dyrektora aby pozwolił mi podzielić klasę na pół lub zabierać każdego tygodnia 5 innych osób do innej klasy abym mogła NAUCZYĆ ich angielskiego z którym jednak mają duży problem. Ku mojemu zaskoczeniu dyrektor zgodził się razem z nauczycielami na taką opcję. I muszę przyznać że jest teraz o wiele łatwiej i przyjemniej prowadzić lekcję w mniejszych grupach. Uczniowie są bardziej skoncentrowani i naprawdę uczą się :) TAKŻE nie wahajcie się i pytajcie swoich nauczycieli o wszystko a asystentura Comeniusa może stać się naprawdę przyjemna :)
Co więcej postanowiłam udać, iż nie rozumiem ich języka i jedynym językiem komunikacji jest język angielski. Muszę powiedzieć że działa i uczniowie są bardzie zmotywowani aby rozmawiać w tym języku, aby co najważniejsze przełamać się :)

pjaskiewicz1_1_0.jpg
"Prezentacja o Polsce"
pjaskiewicz1_2_0.jpg
" Moja szkoła IES Beatriz Galindo"
Jeśli chodzi o mój plan Asystentury
a) przygotowuje własne materiały, gdyż moim głównym celem jest wyjście poza podręcznik gdyż wiem z własnego doświadczenia, iż uczniowie zmęczeni są zazwyczaj wiecznym podążaniem za podręcznikiem i jego tekstami. Tak więc np. ostatnio rozmawiając o transporcie przygotowałam lekcję o autostopie i couchsurfingu.
b)przygotowałam wystrój HALLOWEEN jednego z głównych korytarzy.
c) za tydzień jeden z korytarzy zamieni się w polski kącik, z Polski przywiozłam ze sobą dużo folderów, zdjęć, słodyczy i flag.
d)planuję przygotować wróżby na Andrzejki gdyż w Hiszpanii nie mają tej tradycji.
e) polskie kółko po lekcjach dla chętnych
f) GLEE club - z racji tego, że kocham śpiewać chciałabym zorganizować kółko podczas którego będziemy mogli z chętnymi uczniami śpiewać piosenki anglojęzyczne.

W głowie tysiąc pomysłów, ale co z tego będzie zobaczymy :)
GORĄCE POZDROWIENIA Z MADRYTU!
BESOS! :)

Aż nie mogę sobie wyobrazić

Aż nie mogę sobie wyobrazić tak dużej szkoły. Ja swoją asystenturę odbywam w Niemczech i między moją a Twoją szkołą jest ogromna przepaść. Moja szkoła podstawowa ma tylko 4 klasy i około 90 uczniów. I własny teatr... po prostu bajka. :) Pozdrawiam