Uwaga! Już 16 czerwca nastąpi zmiana adresu siedziby Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.
Prosimy o kierowanie korespondencji na nowy adres:

Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Aleje Jerozolimskie 142A
02-305 Warszawa


Strona, którą oglądasz jest statyczną, archiwalną wersją serwisu. Żadne elementy dynamiczne (np. wyszukiwarki) nie funkcjonują. (Zamknij komunikat)

Strajk za strajkiem włoska natura

Już grudzień. Trudno w to uwierzyć jak ten czas leci i jak każdy dzień, tydzień i miesiąc wyglądają inaczej.

Teraz oczekuję świąt, bo mam już kupiony bilet do domu i jakkolwiek pięknie by nie było to jednak za domem się tęskni.

Ostatnio udało mi się przeprowadzić kilka dobrych i sprawnych „akcji” w szkole.
Pomagałam przy wymianie włosko – polskiej. Były małe problemy z organizacją, ale jakoś daliśmy radę. Myślę, że było to pozytywne doświadczenie dla uczniów z jednego z najlepszych Krakowskich liceów. Mam nadzieję, że kiedy włoscy uczniowie wybiorą się do Krakowa też będą zadowoleni.

Postanowiłam również zorganizować inicjatywę z tworzeniem projektów, w 3 klasach. Projekty dotyczyły tematyki Europejskiej, uczniowie pracowali w grupach, przedstawiali różne kraje Unii Europejskiej, z naciskiem na te mniej popularne. Oczywiście nie zabrakło Polski! Uczniowie przyłożyli się do projektu, co wg moich nauczycielek było bardzo dobre, gdyż pokazało, że zaakceptowali mnie jako nauczyciela i traktują mnie poważnie. Poza tym klasy 3 tworzone są z osób z różnych klas, więc integracja w postaci pracy w grupach okazała się być bardzo przydatna. Załączam zdjęcia!

Poza tym, podczas mojego pobytu odbywają się tu liczne strajki związane ze szkołą. Najpierw strajkowali nauczyciele (przeciwko wprowadzeniu 24 godzinnego etatu), teraz strajkują uczniowie – dla zasady i dla zabicia czasu. To coś nowego dla mnie, takie rzeczy w Polsce się nie dzieją. Włosi wydają się być bardzo zaangażowani w życie społeczne i polityczne, ale jeśli chodzi o uczniów to często strajk jest powodowany chęcią ominięcia zajęć.

Dodatkowy język polski ( który po wyjeździe uczniów z Polski przestał być już być tak atrakcyjny dla Włochów) zamieniłam na dodatkowy angielski, który ma większą „popularność”. Ważne jest to, aby być w miarę elastycznym na potrzeby uczniów, na ich zainteresowania. Wiadomo, że my – jako asystenci chcielibyśmy zrobić milion rzeczy, ale czasem lepiej zrobić kilka a dobrze tak, aby odzew uczniów i dyrekcji był pozytywny.

W głowie już rodzą się kolejne pomysły, póki co jednak, czekamy na koniec strajku, gwiazdkę i kolejny semestr!
mdudziak2_1_0.JPG

mdudziak2_2_0.JPG

mdudziak2_3_0.JPG

mdudziak2_4_0.JPG

mdudziak2_5_0.JPG

mdudziak2_6_0.JPG

mdudziak2_7_0.JPG

Nie tylko włoska. W mojej

Nie tylko włoska. W mojej szkole (Hiszpania) tak samo uczniowie strajkowali. 3 dni zmarnowane. Ja się dziwiłem bardzo, ale nauczycielom też to było na rękę. Każda forma manifestacji jest dobra. Rząd mocno tnie dotacje na szkolnictwo i sytuacja nie jest za ciekawa. Chociaż uczniom to raczej o inne rzeczy chodzi. Sama o tym napisałaś- okazja, by nie przyjść do szkoły :) Kraje południowe naprawdę są do siebie podobne...

no tak :) nawet język jest

no tak :) nawet język jest podobny;)